Reforma rolna – zwrot gruntów w Strzeszynie

Kancelaria przygotowuje opinię prawną na zlecenie spadkobierców przedwojennego właściciela gruntów rolnych w Strzeszynie (obecnie dzielnica Poznania). Sprawa jest o tyle ciekawa, że nabycie gruntów nastąpiło w 1939 roku na podstawie ówcześnie obowiązującej ustawy z dnia 28 grudnia 1925 roku o wykonaniu reformy rolnej (Dz. U. R. P. Nr 1, poz. 1 z 1926 r.), natomiast odebranie tych samych gruntów po wojnie nastąpiło również pod pretekstem przeprowadzenia reformy rolnej, tyle że na podstawie przepisów dekretu PKWN z dnia 6 września 1994 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej. Na zlecenie klientów kancelaria przygotowuje skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na jedną z decyzji wydanych dotychczas w sprawie oraz generalna koncepcję dalszego postępowania, którego efektem ma być wpis własności spadkobierców do ksiąg wieczystych.

Reforma rolna – postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 1 marca 2010 roku utrudni odzyskiwanie majątków przejętych przez państwo

więcej: http://www.rp.pl/artykul/445926_Urzedy_juz_nie_beda__zwracaly_palacow.html

Dziś opublikowane zostało uzasadnienie postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 marca 2010 roku w sprawie P 108/08. Przedmiotem badania Trybunału był § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 10, poz. 51, ze zm.).Na przepis ten kancelaria powoływała się w postępowaniach reprywatyzacyjnych prowadzonych w imieniu naszych klientów – byłych właścicieli ziemskich.

Do tej pory klienci występowali do urzędów wojewódzkich o stwierdzenie, że dana nieruchomość albo jej część nie była objęta przepisami dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Dotyczyło to w szczególności tzw. zespołów pałacowo-parkowych, które w większości przypadków nie mogły być wykorzystane na cele reformy rolnej, a zatem zostały niesłusznie przejęte przez Skarb Państwa w latach czterdziestych. Uzyskanie decyzji administracyjnej, stwierdzającej że zespół pałacowo-parkowy nie był objęty przepisami dekretu otwierało drogę byłym właścicielom do sądowego zwrotu utraconych majątków, m.in. w drodze powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Do tej pory obowiązywał więc model w którym organy administracji weryfikowały czy nieruchomość słusznie była objęta reformą rolną, a następnie sądy na podstawie decyzji administracyjnej przywracały stan zgodny z prawem w księdze wieczystej.

Taki model postępowania został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny w omawianym postanowieniu. Trybunał uznał, że § 5 rozporządzenia wykonawczego do dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej utracił moc obowiązującą już 1958 roku. Według Trybunału nie można mówić o samodzielnej mocy obowiązującej przepisu rozporządzeń wykonawczych do dekretu, a zatem organy administracji nie mają podstawy prawnej do wydawania decyzji stwierdzających czy dana nieruchomość była faktycznie objęta przepisami dekretu o reformie rolnej, skoro dekret ten został już „skonsumowany” i nie może być nadal stosowany. Najnowsze postanowienie Trybunału ma fundamentalne znaczenie dla obecnie toczących się postępowań. Zgodnie z danymi przekazanymi przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi od 1990 r. do końca I półrocza 2009 r. do Ministerstwa wpłynęło 17 081 spraw związanych z rewindykacją nieruchomości przejętych na rzecz Skarbu Państwa. W sierpniu 2009 r. na rozpatrzenie oczekiwało 2 345 spraw.

Wskutek postanowienia TK wszystkie postępowania prowadzone przez wojewodów oraz Ministra zostaną umorzone. W ocenie Trybunału nie ma bowiem podstawy prawnej do wydawania decyzji przez organy administracji. Byli właściciele majątków ziemskich zostaną zmuszeni do występowania na drogę sądową, gdzie w ramach powództwa o ustalenie albo uzgodnienie treści księgi wieczystej będą mieli obowiązek udowodnienia, że zabrane im nieruchomości nie mogły być wykorzystane na cele reformy rolnej, a zatem zostały niesłusznie przejęte przez państwo. Z jednej strony taki tryb może okazać się szybszy, ponieważ nie będzie już konieczne wszczynanie postępowania administracyjnego, a po otrzymaniu decyzji, postępowania cywilnego przed sądem. Ten praktyczny aspekt został uwzględniony przez Trybunał. Z drugiej strony nikt nie uwzględnił drastycznych konsekwencji procesowych związanych z koniecznością uiszczenia opłaty sądowej od pozwu. Przed postanowieniem TK postępowanie administracyjne było wolne od opłat, a byli właściciele mieli szansę wcześniejszego sprawdzenia czy rzeczywiście zespół parkowo-pałacowy nie był objęty przepisami o reformie rolnej. Wskutek orzeczenia TK byli właściciele od razu muszą uiścić bardzo wysoką opłatę sądową, nie mając takiej pewności jak wcześniej, że rzeczywiście ich racje zostaną uznane. Negatywne konsekwencje wyroku TK wiążą się również z rozkładem ciężaru dowodowego. W poprzednim modelu postępowanie administracyjne zakładało, że wojewoda z urzędu zobligowany jest do wszechstronnego rozważenia sprawy i uzyskania stosownych dokumentów. Wskutek orzeczenia TK cały ciężar dowodowy został przerzucony na byłych właścicieli ziemskich, którzy mają o wiele mniejszej możliwości pozyskania dokumentów niż organy administracji.

Kontrowersje budzą również skutki postanowienia Trybunału odnośnie spraw już zakończonych. Skoro Trybunał uznał, że § 5 rozporządzenia utracił moc obowiązującą kilkadziesiąt lat temu, to w konsekwencji wszystkie decyzje wojewodów od roku 1990 wydawane były bez podstawy prawnej. Taki stan rzeczy rodzi naturalne pytanie czy nie stanowi to przesłanki wznowienia postępowań administracyjnych albo stwierdzenia nieważności wydanych decyzji.

Niewątpliwie postanowienie Trybunału porządkuje procedury związane ze zwrot znacjonalizowanych majątków ziemskich, jednak bilans zmian jest niekorzystny dla byłych właścicieli, dla których pozostała wyłącznie droga sądowa, związana z wysokimi opłatami oraz sformalizowaną procedurą.

Wygrana przed WSA w Warszawie – koniec dowolnego zawieszania postępowań administracyjnych?

Dziś doręczono do kancelarii uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2009 roku w sprawie IV Sa/Wa 1674/09. Wyrokiem tym sąd uchylił postanowienie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz poprzedzające je postanowienie Wojewody Wielkopolskiego o zawieszeniu postępowania administracyjnego. Postępowanie przed wojewodą zainicjowane zostało przez byłych właścicieli nieruchomości ziemskiej, którzy domagali się uznania, że części nieruchomości (zespół pałacowo-parkowy) nie podpadał pod przepisy dekretu o reformie rolnej. Wojewoda nie wydał jednak decyzji lecz zawiesił postępowanie, argumentując że przed Trybunałem Konstytucyjnym zawisło pytanie prawne z innej sprawy o zgodność z konstytucją tych przepisów dekretu o reformie rolnej, które są podstawą stwierdzenia przez wojewodę o niepodpadaniu nieruchomości pod przepisy dekretu.

Z takim stanowiskiem nie zgodził się wnioskodawca, który najpierw w zażaleniu, a następnie w skardze do WSA w Warszawie argumentował, że samo postępowanie przez TK w podobnej sprawie nie może uzasadniać zawieszenia analogicznych postępowań, bo prowadziłoby to do paraliżu działań administracji publicznej, a nadto że zakończenie postępowania administracyjnego jest możliwe szybciej niż rozstrzygnięcie zagadnienia przez Trybunał Konstytucyjny. Argumentację tę podzielił WSA w Warszawie, który stwierdził m. In., że „ obligatoryjne zawieszanie postępowań administracyjnych z tej przyczyny, iż rozpoznawana jest przez Trybunał Konstytucyjny sprawa zgodności określonych przepisów z Konstytucją RP, mogłoby powodować paraliż działalności administracyjnej, przekładając się an zmniejszenie pewności obrotu. Tym samym sąd istotnie ograniczył politykę organów administracji, które w wielu sprawach automatycznie zawieszały postępowanie do czasu rozstrzygnięcia podobnych spraw przez TK. WSA w Warszawie opowiedział się za domniemaniem konstytucyjności obowiązujących przepisów prawa i w wytycznych zalecił organom administracji prowadzenie postępowania administracyjnego bez oglądania się na sprawę zawisłą przed TK.

Eksmisje - wyrok SN potwierdza odpowiedzialność gminy za brak pomieszczeń tymczasowych