Błąd w sztuce lekarskiej – zaniechania diagnostyczne

Od kilku miesięcy kancelaria reprezentuje pacjenta w sporze ze szpitalem w Ostrzeszowie. Klient trafił tam jako ofiara wypadku komunikacyjnego. Mimo zgłaszanych w wywiadzie bólów kręgosłupa w odcinku lędźwiowym oraz mrowienia kończyn personel medyczny nie przeprowadził badania tomografii komputerowej kręgosłupa i poprzestał jedynie na badaniu RTG. Po kilku godzinach hospitalizacji pacjent został wypisany i zezwolono mu na podróż do Poznania. Dopiero w szpitalu poznańskim wykonano pełną diagnostykę i stwierdzono złamanie dwóch kręgów w odcinku lędźwiowym. W ocenie prawników kancelarii doszło do błędu w sztuce lekarskiej, który mógł istotnie pogorszyć stan zdrowia klienta, a z pewnością naraził go na ogromne cierpienie. W odpowiedzi na wezwanie do zapłaty ordynator oddziału stwierdził m. in., że to pacjent nalegał na szybki powrót do domu. (mimo że wypis nie został dokonany na wniosek i ryzyko pacjenta). Czy taka argumentacja zwalnia z odpowiedzialności lekarza? Na to pytanie odpowie sąd.

Facebook - fałszywy profil poznańskiej autorki